W pracy nie można okazywać emocji – Marzena Kopta

W pracy nie można okazywać emocji

Przy­po­mnij sobie taką sytu­ację: Wra­casz do domu po cięż­kim dniu pra­cy. Cięż­kim, czy­li było dużo do zała­twie­nia, spo­ro kon­tak­tów z ludź­mi… Jed­nym sło­wem – trze­ba było się uwi­jać.

Wra­casz, a tu w cha­łu­pie baj­zel, gary w zle­wie, dzie­ci jedzą chleb z dże­mem, a pra­nie nie wywie­szo­ne,  kisi się w pral­ce od rana.

Uffff…… para buch, koła w ruch….. wywa­la Cię w kosmos. Emo­cje pod­no­szą, i pono­szą, i urzą­dzasz domow­ni­kom 9 krę­gów pie­kiel­nych.

A teraz cofnijmy się do Twojego dnia w pracy


Spadł Ci kon­trakt, na któ­ry liczy­łaś – wku­rzy­łaś się, ale co masz zro­bić.

Zno­wu 2 oso­by przy­nio­sły L4, nie ma komu pra­co­wać – jakoś trze­ba dać radę, ale już masz po korek.

Klient zadzwo­nił i wydarł pasz­czę, ale wia­do­mo – klient ma zawsze rację.

A PREZES, BÓG NAJWYŻSZY, powie­dział, że do koń­ca tygo­dnia ma być zro­bio­ne… a Ty ugry­złaś się w język, żeby mu nie powie­dzieć, że chy­ba musisz sobie piór­ko do tył­ka wsa­dzić, żeby dać radę to ogar­nąć.

W pra­cy nie powie­dzia­łaś nic, tyl­ko się przy­kor­ko­wa­łaś. A domu korek Ci puścił.

Pra­ca poza domem i pra­ca w domu

Tym się róż­ni u Cie­bie pra­ca od domu, że w domu wywa­lasz emo­cje, a w pra­cy je tłu­misz. Bo masz milion piń­cet prze­ko­nań, według któ­rych w pra­cy nie wol­no oka­zy­wać emo­cji.

1. Bo to prze­cież pra­ca

No i co z tego? W domu jesteś czło­wie­kiem, a w pra­cy robo­tem? Jakaś inna część Cie­bie idzie do pra­cy? Ta mniej czu­ją­ca? Ta mniej emo­cjo­nal­na?

2. Bo nie wypa­da

Cze­go dokła­da­nie „nie wypa­da”? Nie wypa­da Ci czuć i oka­zy­wać emo­cji? Nie wypa­da bro­nić swo­jej god­no­ści? Nie wypa­da mieć swo­je­go zda­nia? Nie wypa­da infor­mo­wać, że widzisz spra­wę ina­czej?

3. Bo nikt w pra­cy nie musi wie­dzieć, to nie jest ich spra­wa

Aha, czy­li w pra­cy to nie jest ich spra­wa, ale w domu, to już moż­na obrzu­cać innych swo­imi emo­cja­mi? Ci w domu, to mają obo­wią­zek zno­sić Two­je emo­cje, a Ci w pra­cy, to nie muszą?

4. Bo trze­ba mieć twar­dą dupę, a biz­nes to nie jest baj­ka

Aha, czy­li w robo­cie masz twar­dą dupę, ale w domu, widzi mi się, że żela­zne ser­ce, bo dupa mięk­nie. Ina­czej tego nie mogę nazwać. I w pra­cy jestem Pre­ze­sem, a w domu Zło­śni­cą albo Płacz­ką.

Powiedz mi, dla­cze­go w pra­cy nie oka­zu­jesz emo­cji, a w domu tak? Jaką masz teo­rię? Jakie jest Two­je prze­ko­na­nie?

Nie radzisz sobie z emocjami


Powiem Ci, jak ja to widzę.

Cały dzień trzy­masz emo­cje w sobie, stro­sząc piór­ka Pre­ze­ski, Dyrek­tor­ki, Mena­dżer­ki. Zaci­skasz się, żeby wytrzy­mać, żeby się nie dać, żeby po sobie nie poka­zać.

Ciśnie­nie wzra­sta, ale Ty masz świet­ne zawor­ki. Sie­dzisz na swo­im stoł­ku i dajesz się temu miej­scu obdzie­rać z emo­cji.

A czło­wiek to przez wszyst­kim EMOCJE. Nie tyl­ko rozum.

Za to w domu już nie wytrzy­mu­jesz. Czu­jesz się bez­piecz­nie i… pusz­czasz. Wyle­wasz na innych swo­je trzy­ma­ne emo­cje. Bo prze­cież w domu nikt Cię nie zwol­ni i nie zawsty­dzi, że masz mięk­ką dupę.

W domu moż­na, bo do to dom, a pra­ca to pra­ca. Czy tak jest? Domow­ni­cy muszą Cię zno­sić. Moż­na zrzu­cić maskę i zejść ze stoł­ka.

Ponownie przybrać postać człowieka


Odrzuć to pie­prze­nie, że w biz­ne­sie nie ma emo­cji. Wszę­dzie są emo­cje, bo jeste­śmy ludź­mi. Nie jesteś kimś innym w pra­cy, a kimś innym poza pra­cą. Jeśli tak jest, to… nie jesteś spój­na i to musi być bar­dzo męczą­ce.

Emo­cje się oka­zu­je! Tak samo w pra­cy, jak i w domu. W górach i nad morzem. U mamy i u teścio­wej. Jak w jed­nym kącie zatkasz, to wywa­li w dru­gim.

Bo nie ma prze­pły­wu. Rozu­miesz?

Nie cho­dzi o to, abyś sce­ny urzą­dza­ła w robo­cie. Nie cho­dzi o to, abyś pła­ka­ła i szlo­cha­ła całą dniów­kę. Nie cho­dzi o to, abyś na każ­de NIE, wyle­wa­ła z sie­bie morze smut­ku.

Nie cho­dzi o to, aby ganiać z kijem ludzi i krzy­czeć na nich, ale też nie cho­dzi o to, aby mil­czeć, kie­dy Cię krew zale­wa i mówić sobie: Jakoś to znio­sę, muszę być sil­na.

Nie o to cho­dzi!

Emocje się czuje i o emocjach się mówi


Masz się nauczyć się ogar­niać swo­je emo­cje, żeby spo­koj­nie o nich mówić. Nie trzy­mać ich, ale też nie wywa­lać. Masz wie­dzieć, co się w Tobie dzie­je i umieć tę ener­gię utrzy­mać na pew­nym pozio­mie.

Wie­dzieć, że jak Cię krew zale­wa to mil­czysz, ale jak emo­cje opad­ną, to idziesz i mówisz. Co czu­łaś i cze­go potrze­bo­wa­łaś. Idziesz i mówisz, o co Ci cho­dzi, bez pie­prze­nia, że coś wypa­da lub że cze­goś nie wol­no.

Moja obser­wa­cja jest taka:

Ludzi, któ­rzy wyle­wa­ją swo­je emo­cje na innych, się nie sza­nu­je. Jak jesteś mazga­jem z robo­cie, to nikt nie trak­tu­je Cię poważ­nie. Jak jesteś Wściek­nię­tą Osą, to wszy­scy się Cie­bie boją, ale nie powa­ża­ją.

Ludzi, któ­rzy zaci­ska­ją w sobie emo­cje, inni igno­ru­ją i wcho­dzą im na gło­wę. A jak zacisk puści i się wyle­jesz, to Cię nie sza­nu­ją i mówią, żeś wariat­ka.

Nie jesteś kimś innym pra­cy, a kimś innym w domu. Wszę­dzie jesteś czło­wie­kiem, tyl­ko w innej roli.

I jest róż­ni­ca w byciu w roli Mat­ki i Pre­ze­ski. Ale nie ma róż­ni­cy w czu­ciu, oka­zy­wa­niu i mówie­niu o emo­cjach, bo emo­cje przy­na­le­żą CZŁOWIEKOWI, a tym jesteś na pierw­szym miej­scu.

Więc gdzie­kol­wiek jesteś, powiedz:

 Ja czu­ję … – i tu wstaw emo­cję.

Cie­ka­wa jestem jak u Cie­bie z biz­ne­sem i emo­cja­mi? Podziel się w komen­ta­rzu.

Ści­skam  ser­ca.
M

P.S Możesz zacząć od moje­go pod­ręcz­ni­ka o emo­cjach, żeby się ogar­nąć. Zobacz TUTAJ



Osią­gnę­łaś suk­ces zawo­do­wy, ale Two­ja rela­cja kule­je? Od daw­na się nie rozu­mie­cie i mija­cie, a może jeste­ście na skra­ju roz­sta­nia?

Jeśli mimo to nadal chce­cie być razem i zale­ży Wam na napra­wie Waszej rela­cji – umów się ze mną na kon­sul­ta­cję. 

Dzię­ki pra­cy ze mną ponow­nie zacznie­cie się wspie­rać, rozu­mieć, mieć wspól­ne cele i będzie­cie mieć szan­sę na powrót do szczę­śli­wej rela­cji.

Zapra­szam Cię do kon­tak­tu. Napisz do mnie na adres: kontakt@marzenakopta.pl

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry