Po co nam poczucie własnej wartości – Marzena Kopta

Po co nam poczucie własnej wartości

No wła­śnie! Do cze­go jest potrzebne?

Jeśli odpo­wiem, że do wszyst­kie­go, to uwie­rzysz? Wszyst­ko zaczy­na się i koń­czy na dobrym myśle­niu o sobie, na dobrej samo­oce­nie nasze­go istnienia.

Poczu­cie wła­snej war­to­ści jest pod­sta­wą dobro­sta­nu w naszym życiu. 

Czy to dobrze, że jesteś na świecie?

Czy cie­szysz się z tego, że jesteś na świecie?

Czy  kie­dy­kol­wiek pomy­śla­łaś w ten sposób ?

Dobrze, że jestem. Taka jaka jestem. Oto defi­ni­cja poczu­cia wła­snej war­to­ści.

Mając poczu­cie wła­snej war­to­ści masz pew­ne pra­wa. I masz też obo­wiąz­ki. Nie posia­da­jąc dobre­go poczu­cia wła­snej war­to­ści nie dajesz sobie praw i nie prze­strze­gasz obowiązków.

Po co jest Ci dobre sta­bil­ne poczu­cie wła­snej war­to­ści? Ponieważ:

1. Masz prawo prosić

Masz pra­wo pro­sić o… wszyst­ko, co chcesz. Co nie ozna­cza, że dosta­niesz wszyst­ko, co chcesz.

Pomyśl jak czę­sto nie pro­sisz, bo uwa­żasz, że nie dosta­niesz? Jak czę­sto sie­dzisz w kącie i cze­kasz aż coś Ci skap­nie? Co Cię powstrzy­mu­je przed pro­sze­niem o to, co chcesz? Myśl, że nie zasłu­gu­jesz, prze­ko­na­nie, że i tak nie dosta­niesz, bo nie jesteś waż­na. Głos w gło­wie, któ­ry mówi Ci, że pro­sze­nie to poni­że­nie. Znasz to?

Kie­dy masz dobre poczu­cie wła­snej war­to­ści to śmia­ło idziesz i pro­sisz. Ponie­waż wiesz, że ludzie mają pra­wo odmó­wić, ale Ty masz jesz­cze więk­sze pra­wo pro­sić. Pro­sisz, bo sie­bie kochasz. Pro­sisz, bo dbasz o sie­bie. Pro­sisz, bo jesteś waż­na dla samej sie­bie. Pro­sisz, bo bie­rzesz odpo­wie­dzial­ność za sie­bie i swo­je potrzeby.

2. Masz prawo odmawiać

Wszy­scy, u któ­rych poczu­cie wła­snej war­to­ści cier­pi, nie potra­fią odmawiać.

Bie­rzesz na sie­bie mnó­stwo spraw, zga­dzasz się na wie­le, bar­dzo czę­sto wbrew sobie. Odkła­dasz swo­je potrze­by na póź­niej, poświę­casz się. Z nie­moż­no­ści powie­dze­nia „nie”.  Boisz się odmó­wić, żeby nie zra­nić. Bo prze­cież, kie­dy ktoś się obra­zi, to Ty poczu­jesz się złym czło­wie­kiem. Poczu­jesz, że Two­je „nie” skrzyw­dzi­ło tę dru­gą oso­bą. A wte­dy poja­wia się poczu­cie winy oraz lęk, że zosta­niesz odrzu­co­na. A jak zosta­niesz odrzu­co­na, to potwier­dzisz przed samą sobą, że jesteś złym czło­wie­kiem. I koło się zamyka.

Two­je „nie” nie jest prze­ciw­ko komuś, tyl­ko dla Cie­bie. Two­je „nie” chro­ni Cie­bie i Twój dobro­stan. Chro­ni Two­je potrze­by, Two­je gra­ni­ce, Two­ją wraż­li­wość. Two­je „tak” nic nie zna­czy, jeśli nie umiesz powie­dzieć „nie”. Weź to sobie do serca.

Posłu­chaj pod­ca­stu o gra­ni­cach. Wie­rzę, że zmie­nisz swo­je podej­ście do odmawiania.

3. Masz prawo podejmować wyzwania i osiągać cele

Kie­dy patrzysz na swo­ją war­tość przez pry­zmat osią­gnięć, suk­ce­sów i pora­żek, to nic dziw­ne­go, że boisz się ruszyć do przodu.

Nie ma gwa­ran­cji powo­dze­nia. Jest obiet­ni­ca suk­ce­su i moż­li­wość poraż­ki. Co w niczym Ci nie umniej­sza. Ponie­waż war­tość wyni­ka z fak­tu, że jesteś na świe­cie. I tyle. I to jest fun­da­ment, a cała resz­ta to bonus. Cie­ka­we, że ludzie, któ­rzy posia­da­ją zdro­we poczu­cie wła­snej war­to­ści, zwy­kle osią­ga­ją swo­je cele nawet, jeśli nie dają rady za pierw­szym razem.

Możesz mieć wła­sne cele i marze­nia, nie­ko­niecz­nie takie, jak chcą inni. Masz pra­wo do swo­ich dróg, stra­te­gii i dzia­łań. Masz pra­wo podej­mo­wać ryzy­ko i pono­sić poraż­ki. I to w niczym Ci nie ujmu­je. Poraż­ka nie umniej­sza Two­jej war­to­ści, bo nie popeł­nia błę­dów i nie pono­si poraż­ki ten, kto sie­dzi w kącie i nic nie robi. Czy­li ten, któ­ry nie ma poczu­cia wła­snej war­to­ści. Rozumiesz?

4. Masz prawo do budowania wspierających relacji

Wszy­scy, któ­rzy mają poczu­cie bycia nie­sza­no­wa­nym w rela­cji, o ten sza­cu­nek nie dba­ją. Nie doma­ga­ją się. Wszy­scy, któ­rzy mają poczu­cie, że utknę­li w rela­cji i boją się odpu­ścić, niech­że spoj­rzą na swo­je poczu­cie wła­snej wartości.

Wspie­ra­ją­ca Cię rela­cja to taka, w któ­rej są widzia­ne Two­je potrze­by. Choć nie zawsze i nie wszyst­kie będą zaspo­ko­jo­ne. Wspie­ra­ją­ca Cię rela­cja to taka, w któ­rej czu­jesz się sza­no­wa­na. I ten sza­cu­nek Ci się nale­ży, ponie­waż ist­nie­jesz. I masz pra­wo się go doma­gać. Siłę do tego doma­ga­nia się daje Ci wła­śnie poczu­cie wła­snej war­to­ści. I siłę, aby odejść z rela­cji, też daje Ci dobre myśle­nie o sobie. Że jesteś war­ta innej rela­cji, takiej w któ­rej czu­jesz się lepiej, jesteś sobą i masz prze­strzeń na swoje.

5. Masz prawo do przekazania go dalej

Bo jak sama nie masz, to innym też nie dasz. I mam tutaj na myśli dzie­ci. Jeśli Two­je poczu­cie wła­snej war­to­ści kule­je, to będzie kula­ło u Two­ich dzieci.

Dzie­ci uczą się nie z Two­je­go gada­nia, tyl­ko z obser­wa­cji. Jeśli mówisz dziec­ku, że ma pro­sić, a sama nie pro­sisz, to cze­go je uczysz? Jeśli mówisz dziec­ku, że ma odma­wiać i sza­no­wać sie­bie, a sama masz z tym pro­blem, to jak myślisz – cze­go uczysz dziecko?

W jaki spo­sób sie­bie sza­nu­jesz? Jak pozwa­lasz się trak­to­wać? Jak i czy odma­wiasz? Jak o sie­bie dbasz? Co o sobie myślisz i jak w związ­ku z tym o sobie mówisz. Jak prze­ży­wasz poraż­ki i jak szyb­ko pod­no­sisz się i idziesz dalej?

No i jak Ci z tym, co napi­sa­łam? Po tych 5 punk­tach już możesz spraw­dzić, jak u Cie­bie z poczu­ciem war­to­ści. Pomyśl nad tym, czy pro­sisz, czy umiesz odma­wiać. Jak zno­sisz poraż­ki i czy przy­pad­kiem nie sie­dzisz w kącie, zamiast reali­zo­wać swo­je cele.

 

Tyle praw. Idzie­my do obowiązków.

Two­im jed­nym i pierw­szym obo­wiąz­kiem, jest dbać o swo­je poczu­cie wła­snej war­to­ści. Ty jesteś za to odpo­wie­dzial­na. Nikt za Cie­bie tego nie zrobi.

Zauważ, że potra­fisz dbać o wła­sne miesz­ka­nie, o wła­sny samo­chód, o dzie­ci. O kwia­ty – bo pod­le­wasz je regu­lar­nie, bo z nimi roz­ma­wiasz. Dbasz o tak wie­le rze­czy. Ale czy dbasz o swo­je poczu­cie wła­snej war­to­ści? Czy je pie­lę­gnu­jesz? Jak je pielęgnujesz?

Dbać o swo­je PWW (poczu­cie wła­snej war­to­ści) to znaczy:

1. Dać sobie prawo do bycia szczęśliwym

Zasta­nów się, co Cię uszczę­śli­wia? Czy to, co teraz masz, Cię uszczę­śli­wia? Czy życie, jakie wie­dziesz, daje Ci poczu­cie speł­nie­nia i szczę­ścia? Czy Ty w ogó­le wiesz, kie­dy jesteś szczę­śli­wa? A może tak gonisz przez życie, że nie zasta­na­wiasz się nad tym. Jak pra­ca daje Ci szczę­ście? Jaka rela­cja spra­wia, że czu­jesz się szczę­śli­wa? Jaką masz pasję, któ­ra Cię uskrzydla?

Wiesz, dla­cze­go tak trud­no dać sobie pra­wo do szczę­ścia? Ponie­waż naj­czę­ściej wią­że się to z pusz­cze­niem tego, co już nam nie słu­ży. Opusz­cze­niem rela­cji, któ­ra nas nie wspie­ra. Pod­ję­ciem decy­zji, że zmie­niam pra­cę? Wybra­niem zanu­rze­nia się z pasji, zamiast sobot­nie­go sprzą­ta­nia. A kie­dy boisz się odrzu­ce­nia, to boisz się zro­bić to, co da Ci szczęście.

Siłę do pusz­cze­nia tego, co już Ci nie słu­ży, daje poczu­cie wła­snej war­to­ści. Mówisz: jestem wdzięcz­na, dzię­ku­ję. Jed­no­cze­śnie teraz wybie­ram coś innego.

2. Iść swoją drogą, nawet jeśli jesteś na niej sama

Jak to trud­ne? Pójść w lewo, gdy inni idą w pra­wo. Iść, kie­dy inni sto­ją. Stać, kie­dy inni idą. Ach, ten nie­zno­śny ból obrzu­ce­nia. Ta ilu­zja, że sta­nie się coś strasz­ne­go, jeśli podą­żę za sobą. A Two­im obo­wiąz­kiem jest żyć w praw­dzie. Swo­jej praw­dzie. By sobą, być autentyczną.

Ludzie mają pra­wo nie rozu­mieć Two­ich wybo­rów, a Ty masz pra­wo iść swo­ją dro­gą. Ludzie nie muszą podą­żać za Tobą, a Ty masz pra­wo zostać, tam gdzie jesteś, jeśli to Ci służy.

Poczu­cie wła­snej war­to­ści, daje mi odwa­gę podą­ża­nia za sobą. Jeśli boisz się ruszyć za ser­cem i reali­zo­wać swo­ich pomy­słów, to przyj­rzyj się swo­je­mu PWW. Tam jest klucz.

3. Czuć się godną miłości

Wszy­scy chce­my czuć się kocha­ni. Ale aby poczuć się kocha­ną, my sami musi­my pozwo­lić sobie na przy­ję­cie ten miło­ści. Jeśli sobie nie pozwa­lasz na czu­cie miło­ści, któ­ra pły­nie od innych, to nigdy tej potrze­by nie zaspo­ko­isz. A więk­szość z nas ma „dziu­ra­we wia­der­ka”. Ile byś nie dosta­ła, to i tak nie napeł­nisz.  Nie­zno­śny lęk o stra­tę. Że gdy­bym pozwo­li­ła na przy­ję­cie tej miło­ści, gdy­bym tak zasma­ko­wa­ła w niej… a potem ktoś zakrę­ci kurek. Nie­zno­śny ból.

Miłość zawsze pły­nie. Nie­ustan­nie. Tyl­ko trze­ba poczuć się god­ną i otwo­rzyć na jej przyjecie.

Prze­stań uda­wać małą, sła­bą, mar­ną. Nie rób z sie­bie ofia­ry. Wyjdź z ilu­zji. Poczu­cie wła­snej war­to­ści daje Ci odwa­gę i siłę do powie­dze­nia „oto ja”.

Jesteś god­na, jesteś dosko­na­ła. Zasłu­gu­jesz zawsze.

4. Akceptować siebie taką jaką jesteś TERAZ, wiedząc, że w każdej chwili możesz się zmienić

Jeśli peł­nią. Jesteś dniem i nocą, latem i zimą. Masz zale­ty i wady, talen­ty i nie­do­sko­na­ło­ści. Masz suk­ce­sy i poraż­ki. Takie jest życie. Plu­sem i minu­sem. A Ty jesteś czę­ścią życia, więc też taka jesteś. Skła­dasz się z plu­sów i minusów.

Tyl­ko wiesz… zima nie wsty­dzi się tego, kim jest i jaka jest. A raz jest mroź­na, a raz cie­pła. Raz śnież­na, raz bez­śnież­na. Taka jest. A Ty się wsty­dzisz sie­bie. Ukry­wasz się. Bo nie akcep­tu­jesz tego, kim jesteś. A po czym poznasz, że odnio­słaś suk­ces? Po tym, że kie­dyś nie odnio­słaś suk­ce­su. Więc może podzię­kuj poraż­ce za naukę? Po czym poznasz, że w czymś jesteś dobra? Po tym, że czymś innym nie jesteś dobra. Więc podzię­kuj za tę wiedzę.

Nie rób z sie­bie ofia­ry. To Ci w niczym nie poma­ga. Nie bia­dol, że taka już jesteś, i „jakim mnie, Boże, stwo­rzy­łeś, to takim mnie masz”. Możesz się zmie­nić. W każ­dej chwi­li. Rusz się i wyko­naj pra­cę jaka jest do zro­bie­nia. Bez biadolenia.

Do tego jest Ci potrzeb­ne PWW. Aby się akcep­to­wać i aby pod­jąć decy­zję o zmia­nie. Jeśli tego nie masz, to… sama wiesz co.

5. Mając poczucie własnej wartości, Twoim obowiązkiem jest dbać o poczucie własnej wartości innych

Co zawie­ra się z sło­wach: nie rób dru­gie­mu, co Tobie nie­mi­łe. Dbasz o swo­je, dbasz o innych. Nie dbasz o PWW swo­je, nie dbasz o innych. To takie proste.

A więc nie oce­niaj innych, bo tak nie nisz­czysz ich poczu­cia wła­snej war­to­ści. Wyra­żaj swo­je zda­nie i poka­zuj granice.

Nie depcz god­no­ści i nie prze­kra­czaj cudzych gra­nic. Tak wspie­rasz czy­jeś PWW. Sza­nu­jąc jego i jego przestrzeń.

Nie tłamś i nie kon­tro­luj. Pozwa­laj na bycie sobą, na bycie praw­dzi­wym, na pój­ście wła­sną dro­gą, za wła­sny­mi wyborami.

Ufaj, akcep­tuj w peł­ni, wspie­raj. Nie przy­cho­dzi mi do gło­wy inne sło­wo niż „empa­tia”.

Podziel się w komen­ta­rzu, co czu­jesz, co myślisz po prze­czy­ta­niu tego arty­ku­łu. Będzie mi miło dostać od Cie­bie infor­ma­cję zwrotną.

A jeśli chcesz zro­bić pierw­szy krok do wzmoc­nie­nia lub odbu­do­wa­nia poczu­cia wła­snej war­to­ści, to zapra­szam Cię do pobra­nia dar­mo­we­go e‑booka.

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry