Nowe życie nowe nawyki - Marzena Kopta

Nowe życie nowe nawyki

Napi­szę od razu wprost: kie­dy prze­no­sisz sta­re nawy­ki w nowe życie, to zawsze będziesz cier­pieć. No to tak po żoł­nier­sku wyja­śnię:

Nowe życie to może być: nowa pra­ca, nowy pro­jekt ze sta­rej pra­cy, nowa pasja, nowy mąż lub każ­dy inny nowy domow­nik, nowy dom, nowe miej­sce do życia. I co tam jesz­cze nowe­go zaczy­nasz.

Cier­pie­niem może być: fru­stra­cja, złość, smu­tek; depre­sja; pre­ten­sje do sie­bie lub innych, brak wyni­ków takich, jak­byś chcia­ła, zagu­bie­nie. Oraz każ­de inne uczu­cie, poczu­cie, któ­re spra­wia, że nie czu­jesz się szczę­śli­wa i nie czu­jesz „flow”.

Bo może chcesz, aby coś się zmieniło, ale mimo wszystko, było tak jak kiedyś.

Bo zawsze rano po buł­ki mia­łaś dwa kro­ki, a teraz miesz­kasz na wsi i trze­ba brać samo­chód lub wsta­wać wcze­śniej lub kupo­wać dzień wcze­śniej. Bo zawsze w pra­cy mia­łaś swój pokój i ciszę, a w nowej pra­cy dzie­lisz pokój z 3 kole­żan­ka­mi. Bo sta­ry mąż sam prał skar­pet­ki, tyl­ko spodnie rzu­cał na pod­ło­gę, a nowy ani skar­pe­tek nie pie­rze, i spodnie rzu­ca, tyl­ko wsta­je wcze­śniej i śnia­da­nie Ci robi, pośród oczy­wi­ście skar­pe­tek i spodni ☺

Rozu­miesz??

Rzecz pole­ga na tym, że czło­wiek to nawy­ko­we zwie­rzę. A nawy­ki, jak majt­ki i szmin­ki (i toreb­ki☺ ) trze­ba zmie­niać. Co naj­mniej mody­fi­ko­wać.

Bo nie da się robić cze­goś sta­re­go w nowym życiu. Nowe życie, nowa jakość, zawsze wyma­ga nowych dzia­łań, nowych nawy­ków.

To tak, jakbyś chciała włożyć kwadratowy klocek przez trójkątny otwór. No nie da się.

A my czę­sto chce­my. I dzi­wi­my się, cze­mu, kur­ka, to nie dzia­ła. Bo dzia­łać nie może. Bo już nie pasu­je. I czu­je­my fru­stra­cję i złość. I cier­pi­my nie­po­trzeb­nie, czę­sto obwi­nia­jąc to, co nie dzia­ła. Nie widzi­my, że to my coś robi­my nie tak.

Po co ja Ci o tym piszę. Po pierw­sze, bo sama mam nowe życie i ostat­nio wła­śnie zorien­to­wa­łam się, ze pcham kwa­drat w trój­kąt ☺. I jesz­cze fru­stru­ję się, że nie wcho­dzi. Że nie zdą­żam napi­sać tek­stu, że nie zdą­żam posie­dzieć w ciszy i pome­dy­to­wać. A to tyl­ko dwa przy­kła­dy, pośród tego, co zdą­żyć bym chcia­ła.

I mam też kil­ka klien­tek, któ­re mają nowe życie i robią to samo. No, to tak nie dzia­ła.

Kie­dy to piszę, jest 5:40 rano. Wsta­łam o 4:00, żeby w spo­ko­ju zro­bić to, co jest do zro­bie­nia. Żeby mieć ciszę w domu, żeby mieć potem czas dla dwu­mie­sięcz­ne­go dziec­ka i żeby nie mieć fru­stra­cji i ści­sku dup­ki, że cze­goś nie napi­sa­łam, nie zro­bi­łam, nie zdą­ży­łam. Albo co gor­sza, nie mam cza­su dla sie­bie.

Czy jest mi łatwo??? Jesz­cze nie. Nadal jak zadzwo­ni budzik mam ocho­tę go wyrzu­cić ☺. Ale za to jak się zbio­rę i wsta­nę, to mam wie­le korzy­ści. Po pierw­sze i naj­waż­niej­sze, spo­kój ducha w cią­gu dnia. Po dru­gie, obłęd­ny śpiew pta­ków i zapach kwie­cia nad ranem. Taki bonus. Po trze­cie, widzę, jak robo­ta się posu­wa do przo­du.

Z każ­dym dniem będzie łatwiej. Nawyk potrze­bu­je cza­su. Tak jak życie korekt.

Jeśli czu­jesz się nie­szczę­śli­wa w nowym życiu, to pomyśl czy przy­pad­kiem nie chcesz, aby w nowym życiu było tak samo jak w sta­rym?? Wiesz… żeby kwa­drat prze­pchnąć przez trój­kąt.

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry