No chodź już spać, bo bez Ciebie nie zasnę! – Marzena Kopta

No chodź już spać, bo bez Ciebie nie zasnę!

Jest 21.30 – mnie już wtycz­ka się wyłą­cza, a Piotr zaczy­na noc­ne życie. Roz­krę­ca się.

Dobra, idę spać. Kła­dę się. Leżę. Prze­wra­cam się. Krę­cę. Leżę. Liczę bara­ny. Prze­wra­cam. Leżę. Oddy­cham. Medy­tu­ję. Zapa­dam w pół­sen. Krę­cę się.

Wstaję!


No chodź­że wresz­cie spać, bez Cie­bie nie zasnę!

Łap­ka w górę, któ­ra z Was tak ma? To czę­sty przy­pa­dek. Widać lepiej się zasy­pia z kimś niż same­mu. W moim pierw­szym mał­żeń­stwie też tak mia­łam. Prze­szło mi po … latach. Zna­czy się, jest to ule­czal­ne ☺

Zdro­wy sen gwa­ran­to­wa­ny przez obec­ność dru­giej oso­by obok jesz­cze ujdzie. Ale czę­sto sły­szę, od kobiet, że:

- ona bez nie­go nie poje­dzie, bo się uma­wia­li, że jadą razem,

- ona bez nie­go sobie nie pora­dzi,

- ona bez nie­go będzie taka nie­szczę­śli­wa,

- ona bez nie­go… umrze!

Nie twier­dzę, że to przy­pa­dłość, któ­ra doty­czy tyl­ko i wyłącz­nie kobiet. Pew­nie męż­czyź­ni też tak mają.
Jed­nak od kobiet czę­ściej o tym sły­szę.

Ach, jak my lubimy oddawać siebie w niewolę. 


Uza­leż­nia­my swo­je poczu­cie szczę­ścia i rado­ści od obec­no­ści i zacho­wa­nia dru­giej oso­by. Odda­je­my sie­bie całą, w imię miło­ści.

Zdej­mu­je­my z sie­bie odpo­wie­dzial­ność. Wsia­da­my na kogoś i niech­że nas ponie­sie. Ku szczę­ściu.

To mit bajek. Ona cze­ka na księ­cia, któ­ry ją ura­tu­je.  Z jaski­ni samot­no­ści ją wyrwie, ku świa­tłu i świa­tu. Czy­li jest nie­szczę­śli­wa, a jak zja­wi się ON, wte­dy szczę­śli­wą będzie.

Jak­by mu się z cza­sem odmie­ni­ło, to Ona zno­wu w nie­szczę­ście popad­nie.

Tylko mnie całuj i trzymaj w ramionach!


Przyj­rzyj się swo­je­mu związ­ko­wi. Czy tak jest też i u Was? Ura­to­wał Cię? Z trud­nej rodzi­ny? Bie­dy? Prze­mo­cy? W porząd­ku. Tyl­ko teraz stań na swo­ich nogach.

Tak. Cza­sem potrze­bu­je­my pomo­cy i wspar­cia. Ale nie, żeby ktoś Cię niósł cały czas. 

STAŃ NA WŁASNYCH NOGACH.

Wyobraź sobie, że ten Twój uko­cha­ny nie­sie:

- swo­je emo­cje,

- histe­rię mamu­si,

- Twój foch,

- smu­tek dziec­ka,

- wkurw sze­fa,

- obra­żo­ne­go bra­ta.

Ja Ci powiem, że po tygo­dniu to tyl­ko pier­dziel­nąć drzwia­mi i wyje­chać na Kau­kaz. Ja bym tak zro­bi­ła. Nie za cięż­ko mu? 

Niezależność we dwoje


Two­je poczu­cie bez­pie­czeń­stwa – jest nie­za­leż­ne od dru­giej oso­by.

Two­je poczu­cie szczę­ścia i rado­ści – jest nie­za­leż­ne od dru­giej oso­by.

Two­ja dobra zaba­wa – jest zależ­na od obec­no­ści dru­giej oso­by.

Ty jesteś nie­za­leż­na od dru­giej oso­by.

A jeśli jed­nak czu­jesz, że jesteś, to ucz się nie­za­leż­no­ści.

Dobra rela­cja to dwo­je, nie­za­leż­nych emo­cjo­nal­nie i men­tal­nie, ludzi. 

Trud­no wystać w zależ­no­ścio­wej rela­cji. Cięż­ko jest nieść za sie­bie i za kogoś.

Czło­wiek ugi­na się po cię­ża­rem, i kie­dy albo się zła­mie, albo się wku­rzy… wyje­dzie na Kau­kaz.


Zapra­szam Cię do sko­men­to­wa­nia, jeśli coś z tego tek­stu poru­szy­ło Two­je ser­ce.

A jeśli czu­jesz, że potrze­bu­jesz popra­co­wać nad swo­ją rela­cją, to zapra­szam Cię do kon­tak­tu. Napisz do mnie na adres: kontakt@marzenakopta.pl

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry