Nie wiedziałam, że wybieram. – Marzena Kopta

Nie wiedziałam, że wybieram.

Gdy­byś mnie widzia­ła 3 – 4 lata temu!  Wiesz, ja napraw­dę byłam w życio­wym flow. Mia­łam świet­nie pro­spe­ru­ją­cy biz­nes. Czu­łam radość, szczę­ście. Codzien­nie roz­kła­da­łam skrzy­dła i lecia­łam w rado­ści.

Nie mia­łam jed­nak poję­cia, że ja to wybra­łam. Wybra­łam jak się chcę czuć, czy­li fan­ta­stycz­nie. Co myśleć o sobie, czy­li że jestem na wła­ści­wej sobie ścież­ce i jestem war­ta  naj­lep­sze­go życia z moż­li­wych.

Kie­dy ponad dwa lata temu zde­cy­do­wa­łam się zakoń­czyć moje mał­żeń­stwo, nie mia­łam poję­cia, że poza tą jed­ną bar­dzo waż­ną decy­zją, wybie­ram coś jesz­cze.

Wybie­ram to, jak będę się czuć. A moje emo­cje zmie­ni­ły się dia­me­tral­nie. Ogar­nę­ło mnie takie poczu­cie winy, że odbie­ra­ło mi oddech.

Wybra­łam winę, zamiast miło­ści.

Wybra­łam lęk, zamiast rado­ści.

Zaczę­łam myśleć o sobie: że jestem sła­ba, że nie mam siły, że nie dam rady, że wszyst­ko przez mnie. Nic mi się nie nale­ży. Na nic nie zasłu­gu­ję. Ani radość, odpo­czy­nek, ani oddech, ani waka­cje, ani pie­nią­dze, ani zna­jo­mi. NIC. Nawet pomoc tera­peu­ty jest dla mnie nie­moż­li­wa, bo nie zasłu­ży­łam.

Boże !!!

Wszyst­ko się posy­pa­ło, zgod­nie z tym co wybra­łam. Zło­ży­łam zamó­wie­nie na cier­pie­nie i cier­pie­nie  dosta­łam.

 I ja byłam w peł­ni prze­ko­na­na, że tak musi być. Ja muszę cier­pieć, wycier­pieć, prze­cier­pieć. Odmień sobie to sło­wo, jak chcesz. Będzie paso­wać.

Nie­świa­do­mie porzu­ci­łam radość, szczę­ście, speł­nie­nie i flow.

 

Dla­cze­go tak się sta­ło?

Przy­czyn widzę kil­ka:

  1. Nigdy nie usły­sza­łam, że mam wybór. Że mogę WYBIERAĆ, jak się chcę się czuć. Wie­rzy­łam, że nie mogę wybie­rać tego, czy będę się cie­szyć czy pła­kać, czy będę czuć spo­kój, czy nie­po­kój. Myśla­łam, że tego się nie wybie­ra, tyl­ko to samo się dzie­je, samo przy­cho­dzi.
  1. Wśród moich naj­bliż­szych raczej wybie­ra się narze­ka­nie i cier­pie­nie niż radość i szczę­ście. Więc jak się napa­trzy­łam, to wybór był oczy­wi­sty. No jak moż­na się cie­szyć, kie­dy ktoś pła­cze. Jak moż­na nie narze­kać? Jak moż­na się nie zamar­twiać? No, nie moż­na. Prze­cież wszy­scy tak robią.
  1. Żeby zro­zu­mieć ser­cem i duszą, musia­łam doświad­czyć. Nie uwie­rzy­ła­bym niko­mu, nawet naj­więk­sze­mu men­to­ro­wi, gdy­by mi o tym powie­dział. Że mogę wybie­rać. Musia­łam doświad­czyć, prze­żyć. Jak porzu­ca się szczę­ście i wybie­ra tapla­nie w nie­szczę­ściu- trze­ba prze­żyć. Wte­dy ta wie­dza zosta­je z Tobą na zawsze. Ze mną na pew­no .

Co chcę Ci powie­dzieć?

Teraz już nie tyl­ko wiem rozu­mem, ale przede wszyst­kim ser­cem, że w każ­dej chwi­li wybie­ra­my jak się będzie­my czuć. Każ­de­go dnia wybie­ra­my jak będzie­my patrzeć na daną sytu­ację. Że jeste­śmy naucze­ni wybie­ra­nia cier­pie­nia zamiast rado­ści i to jest takie nasze pol­skie ( Pol­ska Chry­stu­sem naro­dów etc). Że wszyst­ko ukła­da się tak, jak się czu­jesz.

 

Czu­jesz się świet­nie? Ukła­da się świet­nie.

Czu­jesz się do bani? Tak też się ukła­da.

 

Fak­ty, są zawsze fak­ta­mi. Tyl­ko my w zależ­no­ści od tego JAK SIĘ CZUJEMY, oce­nia­my je, jako dobre lub złe. I w tym sen­sie ukła­da się dobrze lub źle.

Ben­ja­min Fran­klin wymy­ślił oku­la­ry dwu­ogni­sko­we. Gór­na cześć- dobrze widzisz dal. Dol­na poło­wa- dobrze widzisz z bli­ska. I wiesz co to ozna­cza??

  1. Że masz wybór. Bli­sko czy dale­ko, dobrze, czy źle.
  2. Że jak źle popa­trzysz, to zoba­czysz wykrzy­wio­ny świat.

Ja źle patrzy­łam. Wybra­łam nie te oku­la­ry. A Ty? Czy wiesz, że masz wybór? Czy wiesz, że Two­je emo­cje to, takie oku­la­ry, przez któ­re patrzysz na świat i zda­rze­nia? Czy wiesz, że Two­je oce­ny, to oku­la­ry?

Dziś czu­ję wdzięcz­ność, że tę lek­cję życia. Nauczy­łam się przez doświad­cze­nie. Mogło być mniej bole­sne, ale… prze­cież sama wybra­łam, żeby takie było.

Życzę Ci, abyś zawsze wybie­ra­ła szczę­ście i radość. Znaj­do­wa­ła to co dobre, w tym co trud­ne. Wte­dy to trud­ne szyb­ciej mija.

 

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry