Nie mogę Cię zobaczyć... – Marzena Kopta

Nie mogę Cię zobaczyć…

Każ­dy z nas pra­gnie być przy­ję­ty takim, jakim jest. Kocha­ny, za to że jest. Żeby inni mie­li zro­zu­mie­nie dla jego nie­do­sko­na­ło­ści, a jego błę­dy zosta­ły mu wyba­czo­ne.

Teraz wyobraź sobie dziec­ko, któ­re­mu błę­dy są wyty­ka­ne i pamię­ta­ne. Robi­ło wszyst­ko, aby być przy­ję­tym, sta­ra­jąc się zaspo­ko­ić ocze­ki­wa­nia innych. Wie­lo­krot­nie czu­ło się nie­ro­zu­mia­ne i cho­wa­ło w sobie to, kim jest napraw­dę. Sku­tek tego był taki, że mały czło­wiek zamy­kał się w sobie.

I mały czło­wiek rósł. I sta­wał się więk­szy, aż w koń­cu doro­sły. Ale wciąż zamknię­ty. Pamię­ta­ją­cy wszyst­kie trud­ne chwi­le nie­przy­ję­cia. Cały ból nie­zro­zu­mie­nia i bra­ku akcep­ta­cji.

I ten doro­sły czło­wiek sam zakła­da rodzi­nę i jak myślisz, z kim ją zakła­da? Z takim samym dru­gim zamknię­tym czło­wie­kiem. Z takim samym czło­wie­kiem, któ­ry nie czę­sto był widzia­ny i tak samo sta­rał się spro­stać ocze­ki­wa­niom innych, a błę­dy jego były mu pamię­ta­ne i przy­wo­ły­wa­ne są teraz przez wewnętrz­ne­go kry­ty­ka.

Czy tych dwo­je ludzi może się zoba­czyć? Czy oni mogą obda­rzyć sie­bie nawza­jem empa­tią i współ­czu­ciem?

Kie­dy nie widzisz, to oce­niasz.

Kie­dy nie widzisz, to nie wyba­czasz.

Kie­dy nie widzisz, to ranisz.

To jest bar­dzo trud­ne. Bo każ­de z nich jest sku­pio­ne na chro­nie­niu sie­bie przed zra­nie­niem. Cały wysi­łek wkła­da­ją w to, aby się trzy­mać i mówią sobie: „ nie zra­nisz mnie”. Ich wewnętrz­ne oczy skie­ro­wa­ne się do środ­ka, a nie na zewnątrz.

I dla­te­go nie wie­dzą dru­gie­go czło­wie­ka napraw­dę. Widzą tyl­ko jego czy­ny. I oce­nia­ją je suro­wo, tak jak sami kie­dyś byli oce­nia­ni. A wte­dy się kłó­cą, oce­nia­ją, wypo­mi­na­ją. Nie rozu­mie­ją.  Nie akcep­tu­ją.

Nie są otwar­ci, bo pamię­ta­ją wewnętrz­nie, że kie­dy jest się otwar­tym, to dru­gi czło­wiek może zra­nić i to boli. Tak jak kie­dyś mama i tata nie­świa­do­mie i nie inten­cjo­nal­nie rani­li.

 

 

Widzę Cię, to znaczy że swoje JA zostawiam z boku.  

 

 

To nie zna­czy, że jesteś nie­waż­na. To zna­czy, że na chwi­lę sie­bie odkła­dasz na bok.  Pamię­tasz o sobie, lecz teraz jesteś dla Kogoś. Jesteś waż­na, lecz teraz jest czas dla Dru­gie­go. Otwie­rasz się na wszyst­ko, co wno­si do tej rela­cji. Cza­sem będziesz szczę­śli­wa, a cza­sem Cię zabo­li.

Kie­dy widzisz, to słu­chasz.

Kie­dy widzisz, to wyba­czasz.

Kie­dy widzisz, przyj­mu­jesz.

Kocha­na, żebyś poczu­ła się szczę­śli­wa w rela­cji musisz być otwar­ta. Nie możesz być zamknię­ta. Musisz odpu­ścić pan­cerz. Polu­zo­wać. Ode­tchnąć. Żeby się poczu­ła się dobrze wśród ludzi, musisz się roz­luź­nić.

 

 

Musimy kochać siebie i ludzi i swój wewnętrzny wzrok skierować na zewnątrz. Do życia. Przestać się skupiać na ochronie siebie. Jesteś bezpieczna.

 

 

Rela­cja jest jak taniec. Widzę Cie­bie i widzę sie­bie. Jestem otwar­ta na Cie­bie i na sie­bie. Cza­sem ja pro­wa­dzę, a cza­sem Ty. Wiem Kocha­na, to jest trud­ne, bo nosisz w sobie zra­nie­nia i ochro­na sie­bie jest auto­ma­tycz­na. Ale zamy­kasz się wte­dy i niko­go nie widzisz. I nikt Cie­bie nie może zoba­czyć.

Przy­cho­dzisz do mnie na warsz­ta­ty i pierw­sze co robi­my to prze­no­si­my się na poziom potrzeb. Bar­dzo powo­li otwie­ra­my się na potrze­by swo­je i ja mówię Ci: „widzę Cię”. Przyj­mu­ję Cię z tym wszyst­kim co w sobie nosisz. Jestem tu dla Cie­bie.

Dosta­jesz ode mnie empa­tię, któ­rej było w Two­im życiu za mało. Dopie­ro potem pro­wa­dzę Cię w kie­run­ku zoba­cze­nia swo­je­go part­ne­ra, dziec­ka, matki…żebyś z otwar­to­ścią zoba­czy­ła. Bo wte­dy oni zoba­czą Cie­bie.

Empa­tia jest leczą­ca. Otwar­te, łagod­ne ser­ce jest leczą­ce. Ule­czy dru­gą oso­bę i Cie­bie. Umiesz, potra­fisz. Taka się uro­dzi­łaś. Nie robisz nicze­go od nowa. Wra­casz po pro­stu do swo­jej natu­ry. Do sie­bie. Praw­dzi­wej.

 

 

Dobra relacja zaczyna się od otwartości. Na zewnątrz. Na drugiego człowieka.

 

 

Jest takie jed­no pro­ste ćwi­cze­nie. Poświęć jeden dzień i ćwicz. Cokol­wiek robisz, gdzie­kol­wiek jesteś, widząc każ­de­go czło­wie­ka powiedz sobie w duchu: ”kocham Cię”. Każ­de­go mija­ne­go prze­chod­nia, czło­wie­ka w skle­pie, kie­row­cę w samo­cho­dzie obok. Kocham Cię. I zobacz jaka magia będzie się dzia­ła.

 

 

Sprawdź naj­bliż­sze moje warsz­ta­ty sta­cjo­nar­ne i onli­ne TUTAJ

Jeśli potrze­bu­jesz wspar­cia indy­wi­du­al­ne­go to zapra­szam na bez­płat­ną 30min kon­sul­ta­cję. Napisz do mnie na adres: kontakt@marzenakopta.pl.

 

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry