Komunikacja otwarta w zespole - Marzena Kopta

Komunikacja otwarta w zespole

Mam 8 lat doświad­cze­nia w pra­cy z ludź­mi nad ich komu­ni­ka­cją. Jestem mania­kiem i fre­akiem sku­tecz­ne­go dia­lo­gu, któ­ry w cen­trum zain­te­re­so­wa­nia ma przede wszyst­kim ludzi.
Ucho moje wyła­pu­je smacz­ki komu­ni­ka­cyj­ne. Kie­dy sły­szę, jak ludzie roz­ma­wia­ją, to w mojej gło­wie już nastę­pu­je „trans­kryp­cja” z tego, co ktoś mówi, na jak to powie­dzieć jesz­cze lepiej i sku­tecz­niej. Kie­dy oglą­dam film, to wiem co razu, co oni powin­ni powie­dzieć, żeby się doga­dać.

Z moich doświad­czeń ludzie komu­ni­ku­ją się tak:

- skró­to­wo. Ma być szyb­ko, bo szko­da cza­su, a czas to pie­niądz. Poza tym, kto bym tam miał cier­pli­wość na mówie­nie i słu­cha­nie zdań wie­lo­krot­nie zło­żo­nych.

- nie­ja­sno. To wyni­ka z szyb­ko­ści i skró­to­wo­ści. Ma się robić, a nie gadać, więc jak mówię, to ocze­ku­ję, że wiesz, o co mi cho­dzi, a jak nie, to bądź mądry i się domyśl.

- o zada­niach, nie o ludziach. Mówi­my o tym, co zosta­ło zro­bio­ne i jak. Wyda­je­my pole­ce­nia i czę­sto „prze­słu­chu­je­my” ludzi, zamiast z nimi roz­ma­wiać.

- nie pyta­my. Bo prze­cież my wszyst­ko wie­my naj­le­piej.

-nie słu­cha­my. Bo czas to pie­niądz, bo prze­cież w góry już wiem, co mi odpo­wiesz, poza tym ja i tak wiem lepiej.

Sku­tek tego jest taki, że:

- ludzie czu­ją się nie­ro­zu­mia­ni i prze­sta­ją mówić. Mach­ną ręką, zro­bią swo­je i sta­ra­ją się wytrzy­mać w imię wypła­ty co mie­siąc. Jak prze­sta­ją mówić, to Ty nie wiesz, czy oni dobrze się czu­ją w tej pra­cy, na tym sta­no­wi­sku, jakie mają wyzwa­nia, co możesz zro­bić, aby byli bar­dzie sku­tecz­ni. Pozba­wiasz się moż­li­wo­ści wspar­cia z ich stro­ny, choć­by w posta­ci dzie­le­nia się ich pomy­sła­mi.

- ludzie prze­sta­ją się sta­rać. Bo po co się sta­rać, kie­dy i tak tego nikt nie doce­ni, nie weź­mie pod uwa­gę. Robię swo­je mini­mum, bo nie ma sen­su wię­cej. Male­je zaan­ga­żo­wa­nie, a to już krok, do „tumi­wi­si­zmu” i byle­ja­ko­ści.

-ludzie odcho­dzą. Bo nie zosta­li zoba­cze­ni, doce­nie­ni. Nie każ­dy pra­cu­je tyl­ko dla zapła­ce­nia kre­dy­tu. Ludzie są w zespo­le, rów­nież dla rela­cji, uzna­nia, roz­wo­ju. Nie dalej, jak kil­ka dni temu roz­ma­wia­łam z moją klient­ką, któ­ra jasno powie­dzia­ła: jeśli nie czu­ję się dobrze w tym zespo­le, to duże pie­nią­dze, nie spra­wią, że w nim zosta­nę. Ja sama ode­szłam z fir­my, ponie­waż mój prze­ło­żo­ny mnie nie doce­niał.

- ludzie narze­ka­ją i dzie­lą się tym swo­im nastro­jem z inny­mi, co spra­wia, że inni też się zasta­na­wia­ją, czy może oni też mają tak źle i ta pra­ca jest rze­czy­wi­ście taka do dupy?

A sze­fo­wie?

- wście­ka­ją się, że nie mają jak pro­szą, żeby było. Albo bio­rą wte­dy na sie­bie część obo­wiąz­ków i  dosta­ją wrzo­dów i siwych wło­sów.

- fru­stru­ją się, że ludzie nie są zaan­ga­żo­wa­ni i robią tyl­ko tyle, ile muszą. I wymie­nia­ją jed­nych na dru­gich, co przy­no­si efekt tyl­ko na tro­chę.

- są zmę­cze­ni i znie­chę­ce­ni, bo nie mają współ­pra­cow­ni­ków, zamiast tego mają w zespo­le wyko­ny­wa­czy pole­ceń.

 

                LUDZIE- KOMUNIKACJAWYNIKI

 
 

Model komu­ni­ka­cji otwar­tej zakła­da, że:

- mówi­my otwar­cie o tym, co czu­je­my. Że czu­je­my się nie­do­ce­nie­ni, pomi­ja­ni. Że czu­je­my się prze­ła­dow­ni, nie­ro­zu­mia­ni.

- mówi­my otwar­cie cze­go potrze­bu­je­my, jakich efek­tów się spo­dzie­wa­my. Dele­gu­je­my jed­no­znacz­nie i wprost.

- mówi­my wprost, o tym co nam nie pasu­je, uza­sad­nia­jąc to logicz­nie.

- pyta­my, zawsze, gdy mamy wąt­pli­wo­ści lub coś nie jest dla nas jasne.

- słu­cha­my do koń­ca i chce­my zoba­czyć i poczuć sytu­ację tego czło­wie­ka jego per­spek­ty­wy

- doce­nia­my ich i sie­bie. Daje­my sobie jasny i czy­tel­ny sygnał do tego, że coś zosta­ło zro­bio­ne dobrze i przy­nio­sło efek­ty w posta­ci, kon­kret­nie tego i tego

- daje­my sobie infor­ma­cję zwrot­ną, kie­dy coś nie poszło jak trze­ba. Ale się nie kry­ty­ku­je­my, czy­li nie wali­my pię­ścią w brzuch, żeby nogi i poczu­cie war­to­ści się ugię­ły.

 

Czy roz­ma­wiasz ze swo­im zespo­łem w taki spo­sób? Oto przy­kła­dy:

- czu­ję fru­stra­cję, bo mamy opóź­nie­nie już tydzień, co spra­wia, ze wciąż nie może­my zakoń­czyć tego pro­jek­tu?

- potrze­bu­ję Two­je­go mak­sy­mal­ne­go zaan­ga­żo­wa­nia, bo waż­ne jest dla nas skoń­czyć ten pro­jekt?

- nie zga­dzam się na takie roz­wią­za­nie, ono spra­wi, że będzie dużo….

- nie mam jasno­ści o co mnie pro­sisz, powiedz jesz­cze raz…

- nie do koń­ca wiem, cze­go ode mnie ocze­ku­jesz, wyja­śnisz mi to lepiej?

- dzię­ku­ję Wam za zaan­ga­żo­wa­nie i bycie w pra­cy po 10 godzin. Wiem, że to odby­ło się kosz­tem cza­su z rodzi­ną. Doce­niam to bar­dzo, dzię­ki Wasze­mu zaan­ga­żo­wa­niu, zro­bi­li­śmy to na dwa dni przed ter­mi­nem

Co nam daje komu­ni­ka­cja otwar­ta w zespo­le?

- ludzie budu­ją RELACJE. Nie łączy ich jedy­nie fir­ma w któ­rej pra­cu­ją.

- ludzie mają do sie­bie ZAUFANIE, że mogą poroz­ma­wiać o wszyst­kim, szcze­gól­nie o tym co nie gra i to nie zosta­nie wyko­rzy­sta­ne prze­ciw­ko nim, tyl­ko znaj­dzie się roz­wią­za­nie. Mają też ZAUFANIE DO SZEFA, ponie­waż wie­dzą, że jest otwar­ty na ich oce­ny, opi­nie, prze­my­śle­nia, wnio­ski.

- ludzie mogą na  SIEBIE LICZYĆ. Poma­gać sobie i wspie­rać się, bo na tym pole­ga WSPÓŁ- pra­ca. Powie­dzieć sobie wszyst­ko wyja­śnić nie­po­ro­zu­mie­nia i dojść do roz­wią­za­nia.

– ludzie są ZAANGAŻOWANI, bo czu­ją się DOCENIANI, a kie­dy popeł­nia­ją błę­dy, to mają szan­se je napra­wić.

- ludzie robią WYNIKI. Są efek­tyw­ni i sku­tecz­ni. Ponie­waż mają się sku­pić na tym co mają zro­bić, a nie roz­my­śla­ją o tym, jak to im źle w tej robo­cie.

 

Otwarta komunikacja buduje relacje, a relacje dają siłę ludziom. Wtedy ludzie robią wyniki.

 

Masz świet­ny pro­dukt? Super zespół? To cze­mu nie masz takich wyni­ków, jak mógł­byś mieć? Zor­ga­ni­zo­wa­łeś dla zespo­łu już tyle szko­leń i co? Zmie­ni­ło się coś? Na jak dłu­go?

Umów się na roz­mo­wę. Pomo­gę Ci zna­leźć przy­czy­nę.

A może zaczy­nasz od pod­staw. Budu­jesz zespół i chcesz to zro­bić dobrze? Żeby był zgra­ny i efek­tyw­ny?

Umów się na roz­mo­wę. Nauczę Cię jak to zro­bić.

 Jak Ty roz­ma­wiasz z tymi ludź­mi? Co do nich mówisz? Jak Ty zachę­casz ich do mówie­nia? Słu­chasz? Potra­fisz sam przy­jąć infor­ma­cją zwrot­ną od swo­ich pra­cow­ni­ków? Chcesz być lep­szym sze­fem?

Umów się na roz­mo­wę. Poka­żę Ci jak to zro­bić.

Tutaj:  https://marzenakopta.pl/konsultacja/

Wiesz, cza­sem ludzie mają wszyst­kie narzę­dzia, tyl­ko bra­ku­je im tego „ludz­kie­go” kawał­ka w pra­cy. Wnieś go do fir­my!

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry