Jak ratownik robi biznes i jakim jest pracownikiem. - Marzena Kopta

Jak ratownik robi biznes i jakim jest pracownikiem.

Ratow­nik nie umie brać. Za to umieć dosko­na­le dawać.

Dzie­lić się nie umie, ponie­waż dzie­le­nie się jest bez­in­te­re­sow­ne. Ratow­nik daje i liczy, że ktoś da rów­nież jemu.  On dał, jemu dadzą. On pomógł, jemu pomo­gą.

Ratow­ni­kom biz­ne­sy wycho­dzą sła­bo. Bo Ratow­ni­cy ratu­ją, a nie sprze­da­ją. A jak wia­do­mo pod­sta­wą biz­ne­su jest sprze­daż.

Ratow­nik w biz­ne­sie wciąż myśli: ile ja mam dać, żeby oni kupi­li. I on nie zauwa­ża, że rów­na­nie się nie zga­dza. Że po jed­nej stro­nie jest :

daję  = kupią

a powin­no być:

sprze­da­ję = kupu­ją

Ratow­nik wciąż myśli, jaką ceną ma powie­dzieć, żeby było dobrze. Zamiast: ile to jest war­te i jak to zmieni/ uprzyjemni/ ulepszy/ życie klien­ta. On myśli: jaką muszę dać cenę, żeby dużo osób kupi­ło?  (bo wte­dy dużo osób będzie ura­to­wa­nych)

Ratow­nik w biz­ne­sie wciąż myśli o innych, a dopie­ro potem o sobie. A i o sobie myśli przez pry­zmat innych. Ratow­nik napraw­dę myśli, że może ura­to­wać KAŻDEGO,  a im trud­niej­szy pro­blem, tym lepiej. Jest szan­sa zabły­snąć, ura­to­wać i sta­nąć w bla­sku chwa­ły.

 

 

Ratow­nik dopa­su­je cenę swo­jej usłu­gi do klien­ta. Jeśli uważa/ podej­rze­wa, że klien­ta nie stać/ nie zechce tyle zapła­cić, to obni­ży cenę. Jeśli klient go popro­si, to coś pomy­śli i wykom­bi­nu­je, żeby pomóc.

Ratow­nik bie­rze całą odpo­wie­dzial­ność na sie­bie, żeby ura­to­wać swo­je­go klien­ta. Ratow­nik musi sam. Trud­no mu pro­sić o pomoc, bo to on tu jest prze­cież od rato­wa­nia. A jeśli robi biz­nes z parze, to zwy­kle wybie­ra „słab­sze­go” part­ne­ra, bo wte­dy jego też może ura­to­wać.

Jak Ratow­nik tra­fi na Ratow­ni­ka, to się usłu­ga­mi wymie­nia­ją bar­te­rem i obaj z gło­du zdy­cha­ją, ale prze­cież sobie poma­ga­ją.

Dla Ratow­ni­ka naj­waż­niej­sze zda­nie: pomóc Tobie. Nie sprze­dać. Pomóc! I żebyś Ty się klien­cie domy­ślił, że ja poma­ga­jąc Ci sprze­da­ję i żyję z tego, ile zechcesz mi zapła­cić.

 

 

Jakim pra­cow­ni­kiem jest Ratow­nik? Cudow­nym! Ratow­nik rozu­mie, że są kło­po­ty, zada­nie do wyko­na­nia i trze­ba zostać po godzi­nach. Ratow­nik będzie pra­co­wać w nie­dzie­lę i na urlo­pie,bo prze­cież nie może zosta­wić kole­żan­ki z takim pro­ble­mem samej. No jak trze­ba to trze­ba… i weź­mie pra­cę do domu. A jesz­cze mu powiedz, że bez nie­go, to fir­ma by zgi­nę­ła i on już jest goto­wy. Uwiel­bia brać na sie­bie odpo­wie­dzial­ność, bo wte­dy może uratować…i nie upo­mni się o wypła­ce­nie nad­go­dzin lub pod­wyż­kę. Szyb­ciej powie same­mu sobie, że za mało dał, dla­te­go mało dostał.

Po czym poznasz Ratow­ni­ka: bo on ma pro­blem odmó­wić.

 

 

Z trudem przychodzi mu powiedzieć NIE.

 

 

 

Ratow­ni­cy czę­sto kąpią się w bla­sku chwa­ły, są doce­nia­ni, podzi­wia­ni i pokle­py­wa­ni po ramie­niu. Ale jemu to wciąż mało. Nikt nie chce Ratow­ni­ka ura­to­wać, ponie­waż nikt nie wiem, że on na to cze­ka. On sam czę­sto nie uświa­da­mia sobie swo­ich praw­dzi­wych inten­cji.

 

 

Ratownik musi uratować się sam, przestając być Ratownikiem.

 

 

Ratow­nik, aby stał się spraw­nie dzia­ła­ją­cym przed­się­bior­cą i pra­cow­ni­kiem musi wyko­nać pra­cę i stać się Wspie­ra­ją­cym.

 

 

Dro­ga do tego jest jed­na: musi nauczyć myśleć naj­pierw o sobie, doce­niać naj­pierw sie­bie, sza­no­wać sie­bie i kochać sie­bie. Musi nauczyć się patrzeć przede wszyst­kim na sie­bie, bez poczu­cia winy. Bez lęku, że inni będą cier­pieć, kie­dy jemu będzie dobrze. Musi wymie­nić prze­ko­na­nia, że żeby wziąć, to naj­pierw trze­ba dać. Bo prze­cież w życiu wca­le tak nie musi być. Ist­nie­je wymia­na, ale nie zawsze Ty pierw­szy musisz dać. Możesz też pierw­szy brać.

Dopie­ro potem jest cała resz­ta przy­dat­na w pra­cy eta­to­wej i w biz­ne­sie: nauka odma­wia­nia, nauka poka­zy­wa­nia i trzy­ma­nia gra­nic, nauka budo­wa­nia mar­ki, biz­ne­su, nauka sprze­da­ży.

 

 

 

Sprawdź jak czę­sto godzisz w pra­cy na coś, co Ci nie słu­ży. Jest kosz­tem Two­jej rodzi­ny, Two­je­go cza­su wol­ne­go. Jak trud­no jest Ci odmó­wić? Boisz się tego, co ktoś będzie„cierpiał”.

Oczy­wi­ście, że Ratow­nik, jeśli ma nóż na gar­dle, to umie zadbać o sie­bie, ale w głę­bi sie­bie wciąż pozo­sta­je Ratow­ni­kiem, aż do następ­ne­go kry­zy­su. A prze­cież nie o to cho­dzi, praw­da?

Cokol­wiek robisz, czym­kol­wiek się zaj­mu­jesz, sprawdź swo­je inten­cje: czy przy­pad­kiem nie jesteś Ratow­ni­kiem? Jeśli tak, to stań się WSPIERAJĄCYM, a Twój biz­nes roz­kwit­nie, a pra­ca na eta­cie będzie przy­jem­no­ścią.

 

 

 

Jeśli jesteś przed­się­bior­cą i Twój biz­nes kiep­sko idzie, bo jesteś Ratow­ni­kiem, to zapra­szam Cię do mnie. Popra­cu­je­my na Two­ją samo­oce­ną, aby nie była zależ­na od opi­nii innych, prze­ko­na­nia­mi, emo­cja­mi i ten­den­cją do rato­wa­nia ludzi. Pomo­gę Ci się stać Wspie­ra­ją­cym, czy­li tym, któ­ra dba o sie­bie, tak samo jak o innych.

Napisz do mnie na kontakt@marzenakopta.pl, umó­wi­my się na krót­ką roz­mo­wę. Opo­wiesz mi o sobie, a ja spraw­dzę jak mogę Ci pomóc.

Marzena kopta

 Uczę ludzi budować szczęśliwe związki. Jestem trenerem komunikacji i coachem relacji.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry