5 powodów dlaczego biznes idzie ci świetnie, a relacja osobista kuleje – Marzena Kopta

5 powodów dlaczego biznes idzie ci świetnie, a relacja osobista kuleje

Moż­na być świet­nym przed­się­bior­cą i wie­rzę, że takim wła­śnie jesteś. Masz cel, odwa­gę, marze­nia, pasje. Masz umie­jęt­no­ści, któ­re pro­wa­dzą Cię do celu.

Moż­na mieć suk­ces w biz­ne­sie i życie oso­bi­ste, któ­re się sypie. Moż­na przy tych wszyst­kich biz­ne­so­wych umie­jęt­no­ściach być kiep­skim mężem, ojcem/ żoną, mat­ką.

Powo­dów jest mnó­stwo. Wybra­łam 5 naj­czę­ściej poja­wia­ją­cych przy­czyn bycia świet­nym w biz­ne­sie i kule­ją­cym w rela­cjach oso­bi­stych.

Doty­czy to zarów­no kobiet, jak i męż­czyzn. Kolej­ność przy­pad­ko­wa.

Nawet, jeśli Cie­bie nie doty­czy, to war­to się temu przyj­rzeć.

1. Moja żona „derektorka”


To bar­dzo czę­sty przy­pa­dek w rela­cjach. Jesteś sze­fem w fir­mie. To jest Two­ja rola. W domu jesteś mężem/ojcem/ żoną/matką.  To jest inna rola.

A ja wie­le razy spo­tkam „panią derek­tor”, któ­ra jest już po godzi­nach. Ale zamiast wyjść z roli, to sze­fu­je wszyst­kim w domu.

Wyda­je roz­ka­zy, każe się tłu­ma­czyć i strze­la focha, kie­dy nie jest tak, jak ona chce. Prze­cież nie pole­ci po pre­mii. Foch musi wystar­czyć.

To trud­ne i męczą­ce dla wszyst­kich, bo Twoi bli­scy czu­ją, że coś jest nie tak. Dzie­ci potrze­bu­ją rodzi­ców, a mał­żon­ko­wie- mał­żon­ków. Pra­cow­ni­cy sze­fa, a wspól­ni­cy wspól­ni­ka. To są total­nie róż­ne role.

Z jed­nej roli trze­ba wyjść, a w dru­gą wejść.

2. Jesteś, a jednak Cię nie ma


Wiem, jak trud­no jest prze­stać pra­co­wać, kie­dy kochasz swo­ją pra­cę. Kie­dy jesteś odpo­wie­dzial­ny, masz cele, pla­ny. Kie­dy się roz­wi­jasz. Pamię­tam, że kie­dyś pra­co­wa­łam całe dnie i wciąż było mi mało. Tak bar­dzo chcia­łam…. SUKCESU.

Będąc w domu – myśla­łam o pra­cy. Bawiąc się z cór­ką – myśla­łam o pra­cy. Pod­bie­ga­łam do kart­ki aby zapi­sy­wać pomy­sły, wnio­ski, inspi­ra­cje. Byłam przy­spa­wa­na do komór­ki i lap­to­pa.

Byłam, ale mnie nie było. Więc w zasa­dzie mnie nie było z rodzi­ną i wszy­scy to wyczu­wa­li. Tak wła­śnie rela­cje oso­bi­ste sta­ją się ceną za suk­ces.

Gdzie­kol­wiek jesteś – BĄDŹ. Cia­łem i duchem.

3. Dr Jekyll i Mr Hyde


W pra­cy słu­chasz, pytasz, roz­ma­wiasz, nego­cju­jesz. W domu sypiesz się total­nie.

Masz jakiś prze­łącz­nik w gło­wie, któ­rzy każe Ci lepiej trak­to­wać innych, niż swo­ich. Robisz róż­ni­cę pomię­dzy tym, co wol­no w pra­cy, a tym, co w domu. Temat jest „gru­by”, więc teraz tyl­ko zasy­gna­li­zu­ję.

Jeśli zauwa­żasz, że tak się zacho­wu­jesz, to war­to się temu moc­niej przyj­rzeć.

Oczy­wi­ście, że pra­ca jest czymś innym niż rodzi­na. Jed­no­cze­śnie są pew­ne war­to­ści i zacho­wa­nia, któ­re war­to uru­cha­miać bez wzglę­du na to, gdzie jeste­śmy i z kim. O tym będę jesz­cze pisać.

4. Niewłaściwa komunikacja


To temat rze­ka. Część ludzi w ogó­le nie zda­je sobie spra­wy, że źle się komu­ni­ku­je. Wte­dy oczy­wi­ście uwa­ża, że komu­ni­ku­je się świet­nie.

Żału­ję, że w szko­le uczą tyl­ko mówić, zamiast uczyć komu­ni­ko­wa­nia się. Bo to nie jest mega skom­pli­ko­wa­ne.

Zasad­ni­czo są trzy warian­ty:

Pierw­szy jest wte­dy, kie­dy komu­ni­ku­je­my się dobrze i wte­dy nie ma pro­ble­mu. Rzad­ko się z tym spo­ty­kam.

Dru­ga posta­wa, to kiep­ska komu­ni­ka­cja w ogó­le. Tak w pra­cy, jak w rodzi­nie. Albo za ostro, albo za mięk­ko.  Albo roz­sta­wia po kątach, albo zagła­ska na śmierć, albo nie mówi nic.

No i trze­cia, naj­bar­dziej cie­ka­wa: w pra­cy aser­tyw­nie, a w domu ule­gle. Albo odwrot­nie. Tak jak­by zno­wu jakiś prze­łącz­nik w gło­wie się prze­sta­wiał. Na jed­nych ludziach mi zale­ży, a na dru­gich tro­chę mniej, więc będę ina­czej z nimi roz­ma­wiać.

Komu­ni­ka­cja jest jed­na. Uczę tego od lat. Nie ma zna­cze­nia czy to pra­cow­nik czy mąż, wspól­nik czy Twój nasto­la­tek.

To jest CZŁOWIEK.

5. Umysł vs. serce


Biz­nes naj­czę­ściej wyma­ga ana­li­tycz­nej, zim­nej gło­wy. Rodzi­na wyma­ga emo­cji, kon­tak­tu i cie­pła.

Nie­któ­rzy nie potra­fią pozwo­lić sobie na emo­cje, mają trud­ność w budo­wa­niu kon­tak­tu. Lepiej idzie im biz­nes. Tak na chłod­no. Nie­któ­rzy nie wie­dzą, że suk­ces w biz­ne­sie ma zastą­pić im suk­ces w rela­cjach i szczę­ście w życiu.

Pro­por­cje. Tu zawsze cho­dzi o pro­por­cje. Umysł i ser­ce potrzeb­ne tak samo, bo wszę­dzie mamy kon­takt z ludź­mi.

Cza­sem trze­ba w biz­ne­sie posłu­chać ser­ca, a w rodzi­nie usta­lić cele i kon­se­kwent­nie do nich dążyć. Peł­nia, rów­no­wa­ga, har­mo­nia.

Takie tema­ty podej­mu­ję i poja­wią się one na blo­gu.

Cie­ka­wa jestem jak u Cie­bie z biz­ne­sem i rela­cja­mi? Czy któ­ryś z tych punk­tów jest Ci bli­ski? Podziel się w komen­ta­rzu.

Ści­skam  ser­ca.
M



Osią­gnę­łaś suk­ces zawo­do­wy, ale Two­ja rela­cja kule­je? Od daw­na się nie rozu­mie­cie i mija­cie, a może jeste­ście na skra­ju roz­sta­nia?

Jeśli mimo to nadal chce­cie być razem i zale­ży Wam na napra­wie Waszej rela­cji – umów się ze mną na kon­sul­ta­cję. 

Dzię­ki pra­cy ze mną ponow­nie zacznie­cie się wspie­rać, rozu­mieć, mieć wspól­ne cele i będzie­cie mieć szan­sę na powrót do szczę­śli­wej rela­cji.

Zapra­szam Cię do kon­tak­tu. Napisz do mnie na adres: kontakt@marzenakopta.pl

Marzena kopta

Pracuję z właścicielami firm i zarządami. Uczę takiego stylu komunikacji z zespołem, który zmotywuje współpracowników do pracy, zapobiegnie konfliktom i niesnaskom, podniesie efektywność w pracy, a tym samym wyniki finansowe firmy.

Zaproszenie do newslettera

Bądź na bieżąco. Pierwsza dowiesz się o najnowszych wydarzeniach, podcastach, nagraniach video. 

Łap oferty. Korzystaj w warsztatów, szkoleń, wyzwań i kursów online, w niższej cenie.

Korzystaj z darmowych materiałów.

Zapisz się do mojego newslettera. Zawsze w poniedziałek o 9.

Chcę otrzymywać wiadomości i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych przez W dobrej relacji Marzena Kopta ul. E. Zegadłowicza 10/ 82, 41 – 200 Sosnowiec, NIP 644 318 94 07, zgodnie z Polityką Prywatności.

Przewiń do góry